Z perspektywy Damiena.
Pięciu mężczyzn.
Mieszkała z pięcioma mężczyznami, którzy chrapali głośniej niż większość niedźwiedzi. Nie stanowiłoby to problemu, gdybym nie wrócił do jej obozu i nie słuchał ich przez kilka ostatnich godzin po tym, jak wszyscy zasnęli. Czterech spało w namiotach, ale ten najmniejszy leżał na posłaniu przy dogasającym ognisku.
Zdawało się, że spadek temperatury po zacho






