– Josie – zawołała Rona, wstając obok mnie. Zacząłem odsuwać się od Rony, robiąc krok w stronę Joselin, ale zatrzymałem się, gdy ona cofnęła się. Ból malujący się na jej twarzy szybko został zamaskowany przez gniew, a ja pokręciłem głową, w milczeniu zaprzeczając jakiejkolwiek historii czy teorii, która właśnie rodziła się w jej głowie. – Czyż to nie cudowne, gdy mężczyzna przejmuje kontrolę? Właś






