Chciałem zabrać ją stąd, pokazać jej, jak dobrze byśmy się czuli z mniejszą ilością ubrań na sobie, ale obiecałem, że będzie mogła potańczyć. Więc pozwoliłem jej tańczyć.
Piosenka za piosenką, ocierała się i wyginała na mnie, dotykając mnie tak często, jak to tylko było możliwe. Moje dłonie powędrowały w dół, na jej uda, czując miękką skórę u dołu obcisłej, małej, czarnej sukienki. Nie obchodziło






