Punkt widzenia: Joselin
Prowadziły mnie stanowczo, pospiesznym krokiem ciągnąc coraz bliżej góry. Działało to na moją korzyść, ponieważ wiedziały, gdzie stawiać kroki i jakich obszarów góry unikać.
Brunetka okazała się znacznie silniejsza, niż się spodziewałam. Z łatwością wyciągnęła sztylet, a jej ciało natychmiast wytworzyło warstwę grubego zielonego mchu, by zakryć i uleczyć ranę. Ale gdy baw






