Potrzebował kogoś, komu ufał, i mimo że czułam się tak, jakbym nieintencjonalnie zdradziła go w najgorszy możliwy sposób, musiałam być osobą, na którą w tej chwili mógł liczyć.
– Czułem to, Joselin! – Odsunął się, wwiercając się we mnie wzrokiem. – Czułem, jak wbijała mi się w ciało, i łańcuchy na nadgarstkach i kostkach.
Mocno zacisnęłam powieki, przypominając sobie tamto uczucie. To było potworn






