Cokolwiek musiała mi powiedzieć, widziałem po jej twarzy, że zwali mnie to z nóg.
– Tobias, proszę, po prostu mi zaufaj. – Użycie mojego imienia sprawiło, że jej prośba o zrozumienie i cierpliwość zabrzmiała jak złowróżbna groźba.
Zamknąłem oczy, nie mogąc dłużej patrzeć na ból malujący się na jej twarzy, jeśli miałem odsunąć na bok swoje wątpliwości i jej zaufać. – Muszę usłyszeć, że z nami wsz






