Wpuściłem ją do środka i z rozbawieniem patrzyłem, jak jej policzki płoną jaskrawą czerwienią. "Przepraszam, że przeszkadzam, skarbie. Przyniosłam ci tylko maszynkę do strzyżenia i brzytwy. Mogę zająć się twoimi włosami, jeśli chcesz, ale z brodą musisz poradzić sobie sam. Wiem, jak mężczyźni podchodzą do swojego zarostu."
Odrzuciłem głowę do tyłu i roześmiałem się, doceniając tę kobietę jeszcze






