– Wszystko będzie dobrze. Rozwiążą to. Zabierz dzieci do domu. Kocham cię – wykrztusił, gdy wyprowadzano go z sali.
Gdy tylko wyszedł, reszta stada opróżniła to miejsce, a strażnicy otoczyli Natalie i mnie, odprowadzając nas do naszych pokoi. Killian rzucił mi gniewne spojrzenie, gdy wychodziłam, jakby spodziewał się, że zacznę się awanturować, by zostać, ale skończyłam z walką z nim.
Wyglądał n






