Perspektywa Charlie
Następnego ranka wstałam i byłam gotowa do wyjścia jeszcze przed wschodem słońca. Adrenalina i gniew napędzały mnie, by przeć naprzód.
– Nadal tu jesteś – odezwał się głos Killiana z drugiego końca holu; spojrzałam za niego i dostrzegłam oddział wojowników w pełnym rynsztunku, gotowych do drogi. Brzmiał na zaskoczonego i wręcz sprawiał wrażenie zadowolonego, ale uśmiech znikną






