Colt wydaje się być dziś rano trochę bardziej zrelaksowany, a po tym, jak dał mi popalić, ja też nie czułam się najgorzej. Chodził wokół łóżka w rozpiętych dżinsach i bez koszulki, prezentując w całej okazałości swoje tatuaże. Na jego widok nadal miękną mi kolana i choć czułam się jak galaretka, to wciąż mogłabym dać się namówić na kolejną rundę.
– Przestań się tak na mnie gapić, kochanie, zaraz w






