To było jak epidemia. Kiedy Kat i ja skoczyliśmy na głęboką wodę, reszta samotnych facetów poszła w nasze ślady kilka lat później. Teraz wszyscy byliśmy ojcami rodzin i traktowaliśmy to wychowywanie córek cholernie poważnie. Zawarliśmy pakt, bo te małe gnojki dzisiaj nie są tacy jak my kiedyś, są cholernie odważni. Ale zauważyłem, że jak się im w te małe, gówniarskie tyłki wpoi strach przed burzą,






