Znalazłem ćpuna w piwnicy, otoczonego chmurą dymu. Mogłem tylko pokręcić głową, bo i tak nie było sensu nic mówić ani robić. "Żona cię szuka."
"O hej, Colt, po prostu robiłem sobie małą przerwę, wiesz, jak twoja matka szaleje o tej porze roku." Przewrócił oczami i zgasił resztkę tego niczego, co trzymał w ręku.
"Tak, tylko zastanawiam się, dlaczego odwala te numery tutaj, a nie u siebie w domu."
"






