– Catalina, co robisz? – zapytałem.
– A nic. – Znalazłem ją grzebiącą coś w kącie mojej pracowni w piwnicy. W tym samym miejscu, które wyłudziła ode mnie kilka tygodni temu, kiedy wygadywała tajemnice państwowe. Rozproszyła mnie rozmowa telefoniczna, kiedy pół godziny temu szedłem jej szukać i prawie o tym zapomniałem. – Dlaczego twoje "a nic" śmierdzi siarką?
– To nic, tato, tylko mały eksperymen






