"Kat, co to do cholery za szmelc nawaliłaś w całym domu i dlaczego, kurwa, mam wrażenie, że nie widziałem cię od tygodnia?" Jeszcze nie skończyłem mówić, a ona już krzątała się po pokoju. Wie, że nienawidzę, gdy mnie ignoruje, a robi to od kilku dni, odkąd dostałem telefon, że chłopaki przyjeżdżają na święta.
Elena była w swoim żywiole, nie ma nic lepszego niż karmienie i dogadzanie hordzie ludzi.






