Tej nocy, gdy w domu zapadła cisza i wiedziałem, że Kat śpi jak zabita, bo wyruchałem ją tak, że aż sprężyny w łóżku jęczały, zakradłem się do biura, żeby wykonać telefon, na który czekałem cały dzień.
– Hej, Law, tu ja. Będziesz musiał wciągnąć do tego Creeda i tych wojskowych.
– Dlaczego, co się dzieje? Nie, Dana Sue, wracaj spać. Zaczekaj Colt, muszę się przenieść, gdzie będziemy mogli pogadać.






