"Dzieci, wyobrażacie sobie, co wasz tata zrobił?" Pytam bliźniaków, ale oczywiście żaden z nich mi nie odpowiada, pewnie już uznali mamę za wariatkę na dziś.
Nieśmiało przygryzam dolną wargę.
Facet jest szalony, ale skoro już zapłacił… lepiej zacznę się przygotowywać.
Szybko piszę do Marii.
Ja: coś ładnego na wieczór, Niko i ja zjemy kolację na górze.
Sadzi Caleę na jeden biodro, a potem pochylam






