Oczy Gino zaszły łzami.
Agent i asystent oboje wpadli w konsternację.
Pracowali dla Małego G od ponad roku i nigdy nie widzieli go płaczącego.
Chłopiec zawsze z zapałem i uporem walczył, nawet w trudnych sytuacjach.
Ostatnio jednak, bez wyraźnego powodu, włączał płacz za każdym razem, gdy w pobliżu była Panna York.
Najwyraźniej Panna York nic chłopcu nie robiła. Nikt nie mógł zrozumieć dlaczego.
"






