Dni mijały.
Śnieg spadł i miasto okryło się białym płaszczem.
Łóżko było tak ciepłe, że Winonie nie chciało się z niego wychodzić. Przetoczyła się, by wtulić się w ramiona swojego mężczyzny, ale zastała tylko powietrze.
– Matt?
Otworzyła oczy i zorientowała się, że jest sama.
Przechyliła głowę, żeby zobaczyć godzinę. Była siódma rano. Dlaczego wstał tak wcześnie?
Winona przeciągnęła się, wstała z






