To było u Shawów.
Na drzewach w ogrodzie wisiały balony i wstążki, a także kolorowe neonowe lampki.
Z domu dobiegał radosny śmiech.
– Andrew, pospiesz się. Mama i tata wrócą lada moment – ponaglał Derek.
Andrew przygotowywał serpentynę.
Pisało na niej: Witajcie w domu.
Wkrótce była gotowa.
Derek i Gino zanieśli serpentynę do ogrodu.
Dwaj chłopcy bezradnie spojrzeli na wysokie drzewo: – Co teraz?
–






