Mateusz zastukał w stół i rozkazał: "Blake, wejdź."
Siedzący w biurze na zewnątrz, zadrżał na dźwięk tego głosu. Już z samego rana czuł, że pan Shaw jest w złym humorze. Bał się, że stanie się workiem treningowym, więc w ogóle nie odważył się wejść, by zdać mu raport z pracy. Nie spodziewał się jednak, że i tak nie da się tego uniknąć.
Z pochyloną głową, ostrożnie wszedł do gabinetu prezesa i za






