– Vannie, nie śpisz? Już idę.
Winona usłyszała głos Miki we śnie.
Nagle się obudziła i usiadła na łóżku. Był już dzień. Jasne światło słoneczne wpadało na balkon i Winona prawie nie mogła otworzyć oczu.
Mica chwyciła za klamkę i otworzyła drzwi.
Winona podświadomie spojrzała w bok. Druga połowa łóżka była gładka, bez zmarszczek. Gdyby nie krótkie czarne włosy na poduszce, pomyślałaby, że wszystko,






