Winona wpadła do sali i zobaczyła potłuczone szkło na podłodze.
Leżący na łóżku Sonny otworzył oczy, w których kryła się głęboka łagodność. "Vanesso, chcę wody. Ale stłukłem szklankę. Przepraszam..."
"Nic się nie stało. Przyniosę ci inną."
Winona udawała spokój i pozbierała odłamki z podłogi.
Spojrzenie Sonny'ego spoczęło na jej profilu. Jej policzki były czerwone. Usta spuchnięte. W jej oczac






