Przez te cztery lata Winona każdej nocy cierpiała na bezsenność. Musiała polegać na tabletkach nasennych. Nawet jeśli zasnęła, śniło jej się, że jej dziecko urodziło się martwe, i budziła się z płaczem.
Ale dzisiaj spała spokojnie.
Światło słoneczne wpadające przez okno rozświetliło jej powieki i ją obudziło.
Spojrzała na telefon. Była dziesiąta.
Obudziła się tak późno.
Po umyciu się, przebra






