Lillianna uśmiechnęła się z satysfakcją.
To był pierwszy dzień programu. Wykorzysta jej kłótnię z innymi jako chwyt reklamowy. Potem będzie się pojawiać wiele razy przed kamerami...
Gdy się triumfowała, zobaczyła kamerzystów zabierających kamery i odchodzących. Natychmiast poszła do biura.
W biurze były tylko dwie osoby.
Była oszołomiona. – Gdzie jest pan Horton?
– W willi pojawił się ktoś no






