– Panno York, co panią tu sprowadza? – zapytała Keyla, zaskoczona wizytą. Szybko chwyciła ściereczkę do kurzu, by przetrzeć krzesło i poprosiła Alanę o przyniesienie dwóch szklanek wody.
– Panno York, wygląda pani tak młodo. Nie spodziewałam się, że ma pani syna – powiedziała Keyla.
Winona zamarła.
– Keylo, dlaczego myślisz, że on jest moim synem?
– Wasze oczy i nosy są takie same. Zauważyłam t






