Powietrze w salonie zdawało się zamarznąć.
– Interesujące! – Gino uniósł głowę i zadrwił. – Sonny powiedział cześć Nonie. Co cię to obchodzi, prawda? Nie wtykaj nosa w nie swoje sprawy!
Lillianna była tak wściekła, że aż brakowało jej tchu.
Jak Gino mógł się do niej tak odzywać?
Wprost kipiała ze złości.
Ale Gino cieszył się ogromną popularnością wśród fanów. Gdyby Lillianna pokłóciła się z nim tu






