Winona pracowała przez ponad godzinę, ale udało jej się przyciąć tylko kilka kwiatów i drzew. Była wyczerpana.
Odłożyła duże nożyce i usiadła z Małym G na schodach, żeby napić się wody i odpocząć.
Mały G dotknął swojego podbródka i powiedział: „Nona, po dzisiejszej pracy zjedzmy na mieście, dobrze?”
Naprawdę nie chciał wracać do willi, żeby zobaczyć tych ludzi.
Winona nie była dobra w goto






