Zanim Winona zdążyła zrozumieć, co ma na myśli, Sonny wyciągnął sztylet i przyłożył go do jej szyi.
Chwycił ją za kark i rozejrzał się, mówiąc niskim, głębokim głosem: "Po prostu się pokaż."
Po tych słowach zbliżyli się do niego ukrywający się policjanci i powiedzieli: "Jesteś otoczony. Puść zakładniczkę."
W pierwszym rzędzie policjantów stała potężna postać mężczyzny.
Blask księżyca padł na niego






