Prawdziwa miłość miała w zwyczaju powracać.
Liam poczuł, jakby jego głowa miała eksplodować z bólu.
Otworzył oczy i oślepiło go jaskrawe słońce. Zdał sobie sprawę, że jest już południe.
Liam wczoraj sporo wypił na weselu Winony. Kac powodował, że głowa mu pękała.
– Panie Jansen, czy pan już wstał? –
Jared otworzył drzwi i wszedł z miską zupy na kaca i zdjęciem w rękach.
– To zdjęcie przynios






