"Co tam?" Melody uśmiechnęła się i odwróciła, by zapytać Kena.
Ken minął ją, nawet na nią nie patrząc.
Gdyby nie powiedział "podejdź tu", kiedy się o siebie otarli, pomyślałaby, że ma halucynacje.
'Ten człowiek... Ma zasady, ale musi skorygować to nastawienie, które emanuje z jego kości i myśli, że jest szefem!' Z tą myślą Melody zacisnęła usta. Zatrzymawszy się na dwie sekundy, poszła za Kenem.
K






