Gdy Melody podeszła do mężczyzny, powiedziała z pogardą: "Wasi podwładni są do niczego. Nie potrafią nawet pokonać takiej słabej dziewczyny jak ja. Wygląda na to, że sam musisz to zrobić. Ale mogę zrezygnować z bicia cię. Wystarczy, że powiesz mi, kto jest zleceniodawcą, który kazał wam odciąć mi ręce."
Na wzmiankę o zleceniodawcy, mężczyzna wreszcie otrząsnął się z szoku.
Był całkiem zadowolony






