Połączenie zostało szybko odebrane.
Melody wiedziała, że może być zajęty, więc nie traciła czasu i od razu przeszła do sedna. "Spotkałam dziś zabójców. Zastępca dyrektora szpitala Silverlake ich wynajął."
Z telefonu dobiegł głos Kena. "Gdzie jesteś? Jesteś ranna?"
Melody zdawało się słyszeć w jego głosie nerwowość.
Nie mogła powstrzymać się od myśli: "Czy on się o mnie troszczy? Nie, pewnie boi






