Z powrotem w kuchni, usta Melody lekko się wykrzywiły.
Podebranie Zacka było dopiero początkiem.
Wierzyła jednak, że Zack wkrótce będzie jej.
Wszystko szło gładko. Nawet ze zmywaniem uporali się bardzo szybko.
Po obiedzie Ford rozkazał Zackowi: „Odprowadź Melody i wróć, jak tylko wsiądzie do samochodu. Nie jest bezpiecznie, żeby taka młoda dama chodziła sama po nocy”.
Melody zaśmiała się sucho i p






