Melody też miała temperament. Nie była już taką potulną osóbką jak w poprzednim życiu.
Od razu postanowiła, że nie będzie mu się tłumaczyć. Od razu skinęła głową na zgodę i powiedziała: "Dobrze. Napisz do mnie po pracy. Pojadę do domu Swansonów i wyjaśnię wszystko z Margaret."
Po tych słowach zapytała chłodno: "Czy to wszystko? Jeśli nie, muszę wracać i zjeść z małym."
'Chcę tylko, żebyśmy z Ke






