— Wiesz, cokolwiek by to nie było, praktyka czyni mistrza. Z tym jest tak samo — powiedziała Susan i znowu do niej mrugnęła.
Melody wyglądała na zmieszaną. — Co?
— O! Panno Fox! — powiedziała nieśmiało Susan — No wie pani...
— Co? Słucham? — Melody była jeszcze bardziej zdezorientowana. Czuła się, jakby była niewłaściwą publicznością i w ogóle nie rozumiała, co mówi Susan.
Widząc, że nadal nie






