Robert pojechał do szpitala i od razu skierował się na górę. Jednak zobaczył Lenę przed salą.
Lena właśnie przyniosła Marilyn śniadanie. Kiedy Lena zobaczyła Roberta, zmarszczyła brwi i zapytała: "Co ty tu robisz?"
"Chcę zapytać Marilyn o pewną sprawę." Robert rzucił okiem na salę.
Lena wiedziała, po co Robert przyszedł. Prychnęła: "Co? Chcesz przekonać Marilyn? To niemożliwe! Musisz zrekompensowa






