Słysząc, co powiedziała Lena, Marilyn poczuła się trochę zdezorientowana. – Mamo, nie rozumiem.
– Nie potrafię tego jasno wytłumaczyć! – Lena machnęła ręką i dodała: – W każdym razie pamiętaj, że gdyby nie Kendrick, mogłabyś teraz spłonąć żywcem. Robert w ogóle się tobą nie przejmuje. Dba tylko o siebie. Skontaktowałam się z prawnikiem, żeby ich pozwać, a on przyjdzie później sprawdzić twoje obraż






