Marilyn wyraźnie widziała na nagraniu wideo szalejący ogień. Sam gęsty, czarny dym wystarczył, by jednym spojrzeniem wzbudzić strach!
A w tym wszystkim Robert wbiegł w ogień.
Ogień był zbyt intensywny!
Nagranie wideo nie uchwyciło dokładnie, co się działo w płomieniach. Słychać było tylko krzyki przerażenia. Pomimo nieustannego strumienia wody z węża, ognia nie udało się całkowicie ugasić; jedynie






