Dwie kobiety spojrzały na siebie wrogo.
Atmosfera była napięta i panowała cisza.
Drzwi biura otworzyły się ponownie. Sophia weszła z zewnątrz i rzuciła okiem na trzy osoby w środku. Naturalnym ruchem podeszła do regału z książkami za Robertem, wzięła ziarna kawy i filiżanki i sprawnie przygotowała trzy filiżanki kawy z przyprawami.
"Panno Labelle, panno Quesnell, proszę usiąść i napić się kawy" -






