Sophia przybyła do Hotelu Grand Triumphant o dziewiątej rano następnego dnia.
Recepcjonistka, która obsługiwała Sophie wczoraj, już wiedziała, że jest osobistą asystentką prezesa. Od razu zaprowadziła Sophie do strefy dla gości i zrobiła jej kawę.
Sophia kilkakrotnie machnęła rękami, odmawiając, i powiedziała, że wszystko w porządku.
– Jadłaś śniadanie?
Głos Roberta zabrzmiał w uszach Sophii.
Soph






