"Jakubie, jesteś podejrzany o korupcję. Proszę o współpracę w śledztwie!"
Dwaj policjanci złapali Jakuba za ramię, podnieśli go z ziemi i wyprowadzili z biura.
"Panie Żabiński!" – Jakub wciąż krzyczał.
"Pamiętaj, co powiedziałem. Twój los jest w twoich rękach" – uśmiechnął się Robert.
Ten uśmiech był dla Jakuba przerażający!
Robert wiedział wszystko!
Ale wcześniej nie było żadnych wskazówek!
Rober






