– Panie Zabel, czy pan musi to mieć? – Robert wyglądał bezradnie.
– Panie Żabiński, nie słyszał pan mnie? – zadrwił Kendrick.
Wiedział, że jest w trudnej sytuacji, ale jednocześnie zdawał sobie sprawę, że Grupa Żabiński jest w jeszcze gorszej.
Myśląc o tym, Kendrick kontynuował: – Panie Żabiński, moja firma ma mnóstwo interesów, nie jest tak bezczynna jak teraz Grupa Żabiński. Ściąganie odszkodowa






