– Co? Jesteś zły? – Józef podniósł głowę i kontynuował: – Bij mnie, jeśli jesteś wściekły. Wiem, że jesteś bogaty, ale nie chcę pieniędzy. Chcę tylko, żebyś posiedział tam przez kilka dni. Dasz radę?
Józef włożył ręce do kieszeni. W ogóle nie traktował Roberta poważnie.
Robert uniósł brwi i zapytał: – Naprawdę myślisz, że bym cię nie uderzył?
– O! Ale się boję! – Józef udawał strach. – Pospiesz si






