"Jak zabawnie." Robert uśmiechnął się. "W tej zmianie nie ma nic złego. Myślisz, że nadal będę traktowany z góry, jak wcześniej, Marilyn?"
Po tych słowach Robert nie zwlekał dłużej, otworzył drzwi i wyszedł z pokoju.
Dźwięk zamykanych drzwi przywrócił Marilyn do zmysłów.
Robert wrócił do swojego biura i był zszokowany, gdy otworzył drzwi. Zastał w środku Samuela.
Widząc wchodzącego Roberta, Samuel






