Daphne pokręciła głową. – Panie Atkins, źle mnie pan zrozumiał. On jest moim przyjacielem i przychodzi tu pospacerować.
– Rozumiem. Myślałem, że jest z Grupy Zabińskiego, skoro tak dobrze zna zasady panujące w galerii – wymamrotał Mario lekceważąco, nie traktując Roberta poważnie.
– Panie Atkins, czy mógłby mi pan pokazać specyfikacje fasad sklepowych? – zapytał Robert Mario.
– Przykro mi, nie mog






