— Zostaw to? Jak mogę się nie przejmować? — Daphne strząsnęła rękę Samuela i dodała: — Oczywiście, ty się tym nie martwisz, bo to nie ty wydajesz pieniądze! Myślałam, że przyprowadzę cię, żebyś zdobył trochę szacunku, skoro jesteś z Grupy Żabińskiego. W końcu się pomyliłam! Przyprowadziłam tylko ciężar. Sprawiasz same kłopoty!
Samuel był zaskoczony, patrząc na Daphne, która stała przed nim.
Zwykł






