"Bzdura." Samuel zmierzył Dafne wzrokiem. "Zawsze byliśmy sobie bliscy. Robert się nie zmienił, po prostu jest zajęty."
Dafne wyłapała akcent w słowach Samuela i uśmiechnęła się. "Dobrze, dobrze... Przepraszam, jeśli coś źle powiedziałam. Robert jest zajęty, ale reszta twoich kumpli z akademika powinna mieć trochę czasu, prawda? Dawno się nie widzieliśmy. Spotkajmy się dziś wieczorem. Pamiętam, ja






