Dźwięk natychmiast sprawił, że wszystkie spojrzenia skierowały się w stronę wejścia do Crown Clubu.
Przy wejściu, Robert wkroczył pewnym krokiem, ubrany w strój codzienny.
– Czy to Robert? – Yahaira zmarszczyła brwi.
Cameron szybko się odezwał. – Tak! To on! On naprawdę nie ma manier! Ma czelność wejść w takim stroju.
Jako gospodarz bankietu, Grupa Zabel oczekiwała od uczestników stroju formalnego






