"Cholera!" Drzwi zatrzasnęły się z głuchym hukiem, pozostawiając za sobą osobę, która je zamknęła, we łzach.
Ciało Spencera lekko zadrżało. Chciał coś powiedzieć, ale się powstrzymał.
Lawrence nie mógł już dłużej wytrzymać. "Lena, Marilyn nie ponosi całej winy w tej sprawie. Co więcej, uważam, że to, co powiedziała Marilyn, ma sens. Aranżowane małżeństwo niczego nie rozwiąże. Dobrze znamy prawdziw






