Robert podszedł zamaszystym krokiem i zmierzył Samuela wzrokiem od stóp do głów. Po czym, z uśmiechem na ustach, rzekł: "Nieźle, Samuel. Nie tylko szef, ale i do roboty się bierzesz?"
Samuel speszył się i uśmiechnął nieśmiało. "Haha. O czym ty mówisz? Ja tu tylko dla pani Walters pracuję. Skoro pensję mi płacą, to coś robić muszę, prawda?"
Robert zauważył nastawienie Daphne, gdy byli w Khandud Mal






